Modlitwa o szybką beatyfikację o. Mariana Żelazka


W Niedzielę Miłosierdzia Bożego o. Jan Wróblewski, rektor Domu Misyjnego Księży Werbistów w Chludowie celebrował gościnnie Mszę Świętą w Dąbrówce w intencji szybkiej beatyfikacji o. Mariana Żelazka SVD. Data nie była przypadkowa – 30 kwietnia przypada rocznica śmierci, urodzonego w sąsiednim Palędziu tego Sługi Bożego, którego ledwie rok temu rozpoczął się proces beatyfikacyjny na szczeblu diecezjalnym.

Inicjatorami okolicznościowej Mszy Świętej byli członkowie powstałego w 2008 r. Towarzystwa Przyjaciół o. Mariana Żelazka w Palędziu. To już kolejna Eucharystia w tej intencji sprawowana przez misjonarzy werbistów, współbraci o. Mariana, misjonarza już za życia uważanego za świętego m.in. za kilkudziesięcioletnią posługę wśród trędowatych w Puri, w Indiach. O. Jan Wróblewski wygłosił także kazanie. Jego inspiracją był fragment „Dzienniczka” s. Faustyny (nr 699) i niedzielne czytania, których treść połączył z dziełem Sługi Bożego o. Żelazka.
– Bardzo nam ta homilia była potrzebna i bardzo nas podbudowała – zauważyła podczas późniejszego spotkania Aldona Muszak, członkini Towarzystwa i koordynatorka działań związanych z działalnością i osobą o. Mariana w Palędziu.
Na koniec Eucharystii o. rektor poinformował zebranych o dobiegającej końca budowie muzeum o. Żelazka w Chludowie i zachęcił do wykupywania cegiełek, które pozwolą na szybkie zamknięcie inwestycji.
Po Mszy Św. wierni udali się przed pamiątkowy głaz, poświęcony o. Żelazkowi, który został postawiony w środku Palędzia, staraniem działaczy Towarzystwa. Wśród gości był także Wojciech Żelazek, bratanek o. Mariana. Tam zebranych powitała Aldona Muszak.
– Często się zastanawiałam, dlaczego te obchody przypadają w Niedzielę Miłosierdzia i po wielu latach stwierdziłam, że o. Żelazek pokazuje nam jedno z wielu oblicz miłosierdzia – powiedziała. – A nasze zadanie polega na kontynuacji tego dzieła w najbliższym otoczeniu: w rodzinie, w parafii, w miejscowości, w pracy, wszędzie możemy okazać bliźniemu to miłosierdzie, które sam Pan Jezus nakazał czynić. Myślę, że o. Marian ma nas na to uwrażliwiać. Niech ta nasza wrażliwość się pogłębia, niech ona będzie kontynuacją tego ducha, którego ojciec Marian w sobie miał. I myślę, że pielęgnowanie tej pamięci o o. Marianie, przedłużanie jego dzieła w nas i wokół nas jest istotą tych spotkań.
Koordynatorka poinformowała też o planach utworzenia grupy, która od września będzie regularnie modliła się o beatyfikację o. Mariana. A o. Jan Wróblewski zaprosił wszystkich do klasztoru w Chludowie, gdzie począwszy od maja zawsze 30. dnia miesiąca odprawiana będzie Msza Św. w intencji beatyfikacji o. Żelazka i dobry przebieg całego procesu.
– Ufam, mając doświadczenia tego, co o. Marian zrobił w sprawie budowy w Chludowie muzeum jemu poświęconego, możemy być spokojni, że będzie działał cudownie – dodał o. rektor, który poprowadził Koronkę do Miłosierdzia Bożego.
I potem już tradycyjnie wszyscy udali się do domu Marii i Juliana Popowskich, można rzec strażników pamięci o o. Marianie Żelazku, gdzie podczas rozmów przy kawie i domowych wypiekach o. Jan Wróblewski wpisał się do pamiątkowej księgi.
TOK
Fot. Anna Kot