Ze wszystkich świątyń, chat i pól


Najpierw była w Chludowie Msza św., podczas której dziękowaliśmy Bogu i ludziom za dar odzyskanej 100 lat temu niepodległości. Po mszy w marszu z płonącymi pochodniami i zniczami poszliśmy pod pomnik Romana Dmowskiego. Ten jeden z architektów polskiej niepodległości mieszkał w Chludowie. I to w tym miejscu nie tylko mieszkańcy, ale także przedstawiciele gminy Suchy Las odśpiewali hymn Polski, złożyli kwiaty oraz zapalili znicze.

W wigilię rocznicy odzyskania niepodległości w parafialnym kościele strażacy, uczniowie i koło gospodyń wnieśli sztandary, które stanęły w prezbiterium, a potem zabrzmiała pieśń wzorowana na Rocie „Nie rzucim, Chryste, świątyń Twych, nie damy pogrześć wiary!”.

– Chcemy stanąć tu jako ci, którzy czuwają, pamiętają i są obecni. Musimy pamiętać o cudzie, jaki się stał po 123 latach, gdy nasza ojczyzna odzyskała niepodległość. Musimy pamiętać, ponieważ – jak pisał Jan Paweł II w swej książce „Pamięć i tożsamość” – kto traci pamięć, ten traci tożsamość i nie wie, kim jest – rozpoczął Mszę św. o. Jan Wróblewski SVD, rektor chludowskiego Domu Misyjnego księży werbistów. – Dziękujemy i ogarniamy modlitwą tych wszystkich, którzy za naszą ojczyznę oddali życie, tych wszystkich, którzy ją kochają i tych wszystkich, którzy teraz w tej godzinie chcą Bogu dziękować za łaskę odzyskanej niepodległości i prosić abyśmy byli ludźmi, którzy naprawdę rozumieją, czym jest ten dar, czym jest wolność. Jak mówił ks. bp Michał Janocha, wolność, która jest wolnością do walki, ale też wolnością w kształtowaniu sumienia zgodnie z wolą Bożą.

Mszę św. koncelebrowali razem z nim proboszcz o. Ryszard Hoppe SVD i tutejsi misjonarze werbiści. Podczas całej liturgii wierni śpiewali pieśni dziękczynne, religijno-patriotyczne. Bo też, co podkreślali tego dnia chyba w całej Polsce wszyscy mówcy, wiara była przez 123 lata niewoli gwarantem przechowania polskości, a polskość kierowała oczy naszych przodków ku niebu.

„Bogu w Trójcy Świętej Jedynemu niech będzie chwała i wdzięczność za Ojczyznę naszą, bo z Jego łaskawego zamysłu urodziliśmy się Polakami i bije w nas polskie serce” – rozpoczął kazanie o. Franciszek Bąk SVD, który poddał refleksji m.in. dwa podstawowe fakty składające się na ten jubileusz i samo wydarzenie: utratę i odzyskanie ojczyzny. – Co z tych dwóch faktów wynika? – pytał kaznodzieja (kazanie zarejestrowane od 5.58 min).

Po mszy jeszcze zabrzmiało kilka pieśni z patriotycznego repertuaru w wykonaniu zespołu „Mazelonka” i potem już kilkuset chludowian i ich goście spoza miejscowości maszerowali do klasztornego parku, gdzie stoi popiersie Romana Dmowskiego.

Już dzień wcześniej w tym miejscu rozpoczęły się obchody rocznicy odzyskania niepodległości. Uczniowie Zespołu Szkół w Chludowie im. o. Mariana Żelazka posadzili pamiątkowy dąb w pobliżu pomnika Dmowskiego. A wieczorem w szkole trwało wspólne z mieszkańcami śpiewanie pieśni patriotycznych.

W sobotę w klasztorze czekała na uczestników marszu Orkiestra chludowska, przy akompaniamencie której odśpiewali cztery zwrotki „Mazurka Dąbrowskiego”.

– Jesteśmy w miejscu szczególnym dla chludowian, mieszkańców gminy Suchy Las, ale na pewno także dla wielu Polaków, którzy celebrują święto niepodległości. To tu mieszkał Roman Dmowski, który obok Józefa Piłsudskiego i Ignacego Paderewskiego był jedną z trzech najważniejszych osób, które doprowadziły Polskę do odzyskania niepodległości – powiedział Grzegorz Wojtera, wójt Gminy Suchy Las. – Bardzo się cieszę, że wspólnie możemy złożyć kwiaty pod jego pomnikiem.

Z kolei Zbigniew Hącia, miejscowy regionalista i radny gminy przypomniał czyny i drogę chludowian do niepodległości. Jej początek datuje się już na połowę XIX wieku, kiedy to razem z mieszkańcami Golęczewa, Zielątkowa czy Soboty walczyli na tych terenach w Wiośnie Ludów, a potem w Powstaniu Wielkopolskim. Przypomniał także bohaterskich kapłanów, którzy mimo zakazów pruskich modlili się po polsku. A na koniec także zasługi Dmowskiego dla Chludowa, do którego przyjeżdżali tak wybitni politycy jak m.in. gen. Józef Haller, Wojciech Korfanty czy Wincenty Witos. Wdzięczni mieszkańcy pamiętali o nim i nie zabrakło ich na pogrzebie Dmowskiego, do którego grobu na Cmentarzu Bródnowskim w Warszawie wrzucili woreczek z chludowską ziemią. – Cieszmy się, że możemy właśnie tutaj, przy jego popiersiu, czcić 100. rocznicę odzyskania niepodległości – zakończył Zbigniew Hącia. 

Natomiast Ewa Kuleczka-Drausowska, radna powiatowa przypomniała poglądy polityczne Dmowskiego, w tym tytaniczną pracę u podstaw lansowaną przez narodowców, dzięki której Polacy mogli zachować w latach niewoli swą tożsamość narodową i wyznaniową. 

Na zakończenie części oficjalnej, po złożeniu kwiatów i zniczy, na uczestników uroczystości rocznicowych czekał gorący bufet przygotowany przez panie z Koła Gospodyń Wiejskich z Chludowa.

Anna M. Kot

Fot. Franciszek Bąk