Chludowo z nadzieją modliło się za tych, co umarli z nadziei


Najpierw 8 października było nabożeństwo „Umrzeć z nadziei” w kościele pw. św. Wojciecha w Poznaniu. Jedno z wielu celebrowanych w miastach Polski podczas Tygodnia Modlitwy za Uchodźców. To poznańskie prowadził i homilię wygłosił bp Damian Bryl. Potem – 14 października – Wspólnota Sant’Egidio, która organizuje tę liturgię słowa, w osobach Agnieszki i Macieja Mrozów oraz Michała przyjechała do Chludowa. Podczas Mszy św. , której przewodniczył proboszcz o. Ryszard Hoppe SVD, modlili się wspólnie z nami za tych, którzy zginęli w drodze do Europy.

To już czwarty rok w Polsce w różnych miastach i miasteczkach zawsze na początku października trwa Tydzień Modlitwy za Uchodźców, czyli nabożeństwo „Umrzeć z nadziei. Modlitwa za uchodźców, którzy zginęli w drodze do Europy”. Przygotowała je Wspólnota Sant`Egidio (św. Idziego) w odpowiedzi na apel papieża Franciszka, który podczas wizyty w Polsce zaapelował w katedrze na Wawelu do polskich biskupów o modlitwę w intencji uchodźców i migrantów we wszystkich polskich parafiach. W tym roku do kilkudziesięciu miejscowości dołączyło Chludowo. Nabożeństwo to liturgia słowa, a w czasie jej trwania wymieniane są imiona i nazwiska osób, które w ostatnim roku zginęły z pragnienia na pustyni, utonęły w morzu czy zamarzły w górach, uciekając przed wojną, głodem i nędzą do Europy w poszukiwaniu spokojnego życia. „Jako chrześcijanie nie możemy odwracać głowy i ulegać zrezygnowaniu. Musimy działać i musimy się modlić, ze śmiałością i cierpliwością. Wierząc, że modlitwa jest budowaniem mostów” – zachęcali Polaków członkowie Wspólnoty Sant’Egido do uczestnictwa w liturgii.

Msza św. rozpoczęła się procesją krzyża, podczas której nowicjusze z Domu Misyjnego wnieśli zdjęcia, przedstawiające uchodźców na morzu i w górach. Po Ewangelii o miłosiernym Samarytaninie Agnieszka i Maciej opowiedzieli najpierw o idei nabożeństwa, a potem o Wspólnocie św. Idziego  i jej działaniach, które obejmują także pomoc ludziom bezdomnym, samotnym, chorym i opuszczonym. Potem zaczęła się modlitwa za zmarłych – od czerwca 2017 roku do dziś na różnych szlakach prowadzących do Europy zginęło 3268 osób. Andrzej, werbistowski nowicjusz z Rosji i chludowianka Beata Lektarska z Rodziny Serca Miłości Ukrzyżowanej wymieniali ich imiona, bo – jak powiedział papież Franciszek – uchodźcy to „nie liczby, tylko osoby: to twarze, imiona, historie życia i odpowiednio do tego należy ich traktować”. W tym czasie członkinie grupy adoracyjnej stawiały na ołtarzu zapalone czerwone znicze, a do piasku wsypanego do glinianej misy wstawiały świeczki, symbolizujące pamięć o zmarłych. O 31-letniej Beauty z Nigerii, która zmarła podczas porodu z powodu braku opieki medycznej, gdy wraz z innymi próbowała przedostać się do Francji przez granicę we włoskiej Bardonecchia, o Blessing z Nigerii i Mahmadou z Senegalu, których ciała odnaleziono w Alpach po stopieniu lodowca. Wybrzmiały imiona Yassine i Kebir z Tunezji, Daniela i Johna z Sudanu Południowego, którzy wraz z 574 innymi uchodźcami utonęli w tym roku w katastrofach statków i łodzi u wybrzeży Tunezji. Zapłonęły znicze i świeczki dla 15-letniej  Aziz, Amala i Youssefa z Egiptu, Kebira, Mahjouba i 8-letniego Aymena z Maroka, 11-letniej Danielle z Konga, którzy utonęli u wybrzeży Afryki wraz z 363 uchodźcami, próbującymi dotrzeć do Hiszpanii. Dla 2-letniej Mawdy, śmiertelnie postrzelonej w samochodzie, którym 30 emigrantów kurdyjskich próbowało przedostać się do Belgii. Dla 16-letniego Abdalla z Afganistanu, zmiażdżonego przez ciężarówkę w Calais. Dla 36 998 osób, które zginęły od 1990 roku do dziś, próbując dotrzeć do Europy, gdzie miały nadzieję znaleźć miejsce do godnego życia.

„Ich imiona i historie są w sercu Boga, nawet jeśli pozostają anonimowi dla ludzi” – tymi słowami została zamknięta lista zmarłych.

Także w modlitwie wiernych za Polskę i świat pamiętaliśmy o uchodźcach, również  żyjących oraz wszystkich ofiarach wojen, handlu ludźmi, niewolnikach – dzieciach bez dzieciństwa, upokarzanych i pozbawianych godności kobietach, zabijanych i torturowanych mężczyznach. Jak mówił podczas homilii w Poznaniu bp Damian Bryl, nie możemy bezpośrednio przerwać fali przemocy na świecie, ale zawsze możemy się modlić o to, zachowując wrażliwe serce, burząc mur obojętności wobec cierpienia drugiego człowieka i rozbudzać pragnienie pokoju oraz ludzką solidarność. Po prostu – okazywać miłość bliźniego. Jak ewangeliczny Samarytanin.

Na koniec Mszy św. goście ze Wspólnoty Sant’Egido rozdawali chludowianom modlitwę za uchodźców na  obrazkach przedstawiających współczesną, uciekającą nocą Świętą Rodzinę.

Umrzeć z nadziei

Modlitwa za uchodźców, którzy zginęli w drodze do Europy

Pójdźcie, błogosławieni Ojca mojego,

weźcie w posiadanie królestwo,

przygotowane wam od założenia

świata! Bo byłem głodny, a daliście

Mi jeść; byłem spragniony, a daliście

Mi pić; byłem przybyszem, a przyjęliście

Mnie; byłem nagi, a przyodzialiście

Mnie; byłem chory, a odwiedziliście

Mnie; byłem w więzieniu, a przyszliście

Do Mnie.

(Mt 25,34b-36)

Anna M. Kot

Fot. Franciszek Bąk SVD