Pamięć i cześć dla pierwszego magistra polskich werbistów


Dom Misyjny Księży Werbistów i chludowska parafia upamiętnili 78. rocznicę śmierci bł. Ludwika Mzyka, zamordowanego przez Niemców 20 lutego w Forcie VII, pierwszego w polskiej prowincji  magistra nowicjatu.

Najpierw była Msza Św. i homilia o. Kazimierza Grabowskiego SVD, który przypomniał losy i zasługi Ludwika Mzyka. Szczególnie podkreślił jego przywiązanie do Polski, mimo niemieckiego pochodzenia, niezłomność charakteru, która kazała mu bez względu na konsekwencje pozostać wiernym prawdzie, do końca – za cenę śmierci – wzorem życia i postępowania dla swych wychowanków.

Po mszy wszyscy mieszkańcy Domu Misyjnego, siostry zakonne i liczni parafianie udali się do Fortu VII – pierwszego na okupowanych ziemiach polskich obozu koncentracyjnego, miejsca kaźni tysięcy Polaków, a obecnie Muzeum Martyrologii Wielkopolan. Tam został zastrzelony przez Niemców Ludwik Mzyk i tam w nieludzkich warunkach przebywało tysiące więźniów, wśród nich setki kapłanów, objętych  Intelligenzaktion (akcja „inteligencja”), akcją zakładającą systemową  eksterminację polskich elit.

Pod ścianą śmierci, gdzie Niemcy rozstrzelali tysiące osób, chludowska grupa odśpiewała hymn Polski, a potem modliła się. O. Jan Wróblewski, rektor Domu Misyjnego, który prowadził uroczystość i proboszcz o. Ryszarda Hoppe  oraz wierni, złożyli wieńce, kwiaty i zapalili znicze. Na koniec zabrzmiał hymn „Boże, coś Polskę…”.

Niedzielne uroczystości były drugimi, podczas których chludowianie oddali cześć zamordowanemu, dziś już błogosławionemu, Ludwikowi Mzykowi w rocznicę jego śmierci. Pierwsze odbyły się rok temu.

Nie sposób było odejść, nie poznawszy historii tego miejsca i nie zwiedziwszy go. Na terenie obozu poniosło śmierć ok. 20 tysięcy Wielkopolan. Więźniowie byli rozstrzeliwani – nie tylko pod ścianą śmierci, torturowani, wieszani, zrzucani ze schodów lub umierali z powodu nieludzkich warunków panujących w celach. W Forcie VII przebywał też m.in. o. Marian Żelazek, który stąd w transporcie trafił do Dachau, a potem Gusen. Akurat teraz w Forcie VII można  obejrzeć specjalną okolicznościową wystawę czasową  poświęconą temu obozowi, który wśród historyków jest nazywany „drugim Katyniem”. To właśnie tamtejszy obóz był jednym z ważniejszym miejsc  eksterminacji polskiej inteligencji w ramach  Intelligenzaktion.

 

TOK